Ni una sola palabra...
Está gritando
ya sé que no se entera.
El corazón escucha tu cabeza
pero a dónde vas?
Me estás escuchando?
Que hay de tu orgullo?
Qué habíamos quedado?
La noche empieza y con ella mi camino
te busco a solas con mi mejor vestido
pero a dónde estás?
que es lo que ha pasado?
qué es lo que queda despues de tantos años?
Miro esos ojos que un día me miraron;
busco tu boca, tus manos, tus abrazos
pero tu no sientes nada
y te desfrazas de cordialidad.
Ni una sola palabra
ni gestos ni miradas apasionadas
ni rastro de los besos que antes me dabas
hasta el amanecer.
Ni una de las sonrisas
por las que cada noche y todos los días
sollozan estos ojos
en lo que ahora, te ves.
Como un juguete que choca contra un muro,
salgo a encontrarte
y me pierdo en cuando busco
una oportunidad, un milagro o un hechizo:
volverme guapa y tú, guapo conmigo.
Frente a los ojos que un día me miraron
pongo mi espalda y aquí unos cuantos pasos
y me apunto otra derrota
mientras mi boca dice "nunca mas".
Ni una sola palabra
ni gestos ni miradas apasionadas
ni rastro de los besos que antes me dabas
hasta el amanecer.
Ni una de las sonrisas
por las que cada noche y todos los días
sollozan estos ojos
en lo que ahora, te ves.
No puede ser, no soy yo.
Me pesa tanto el corazon
por no ser de hielo cuando el cielo
me pide paciencia.
Ni una sola palabra
ni gestos ni miradas apasionadas
ni rastro de los besos que antes me dabas
hasta el amanecer.
Ni una de las sonrisas
por las que cada noche y todos los días
sollozan estos ojos
en lo que ahora, te ves.
Ah-ah-ah-ahha
Ah-ah-ah-ahha
Ah-ah-ah-ahha
Palabras.
2008-11-16 16:51:08 skomentuj (0)
Miłość...
OStatnio zastanawiam się nad tym uczuciem dość często...siadam,patrzę w okno i zastanawiam się czy można kogoś kochać nie znając go właściwie,czy wystarczy jedna,dwie rozmowy,jedno,dwa spotkania,żeby kogos pokochać?Myślę nad tym już od dawna,wydaje mi się to tak głupie i dziecinne...ale sama nie wiem...czy to co czuję to miłość czy może tylko mi się wydaje? Czuję się beznadziejnie,bo nie potrafię nic zrobić,o niczym myślec,a nawet zapomnieć...ta sytuacja mnie dobija ech... :(
2007-01-03 20:33:55 skomentuj (7)
Witam...
Dawno nie pisałam...miałam juz w ogóle tu nie pisać,ale własciwie dlaczego? Jakoś żal mi isę rozstawać z tym blogiem..no nic,zobaczymy co będzie dalej.Co u mnie? Właśnie nic się nie dzieje praktycznie,wakacje to już przeszłość i miłe wspomnienia,ciągle szkoła i szkoła... ciekawiej jest w weekendy,bo zawsze jest jakas imprezka,ale już też muszę odpocząć :P
W środę byłam na meczu Polska-Portugalia :)) było świetnie,nie da się tego porównać z oglądaniem w telewizji,nigdy tak nie przeżywałam i nie krzyczałam :D:D:P ale było warto,w końcu wygraliśmy 2:1 :D no i jeszcze zarobiłam 30 zł za malowanie twarzy ;) Teraz czekaj ma kolejny mecz,na który napewno się wybiorę,ale to dopiero na wiosnę:P a w lutym w Barcelonie :D

Kończę,bo muszę się wybrać wreszcie do szkoły :/ pozdrawiam :):*
2006-10-13 07:44:27 skomentuj (6)
El fin de vacaciones...





I już minęły 2 miesiące...tak strasznie szybko,że nawet nie zdążyło do mnie dotrzeć,że były wakacje. W tym roku spędziłam je inaczej niż zwykle,myślę,że lepiej...poznałam inne życie-Życie w Barcelonie,wśród innych ludzi,otwartych,życzliwych,...przy pięknej pogodzie i prawdziwym nocnym życiu...może to taki wskok w dorosłość?Napewno w jakims stopniu tak,samotne mieszkanie, pilnowanie siebie nawzajem, zakupy, gotowanie,...no i ta wolność :) nikt nie pyta gdzie idę,z kim,kiedy będę...tego bardzo mi teraz brakuje...tam dzień zaczynal sie o 22,tutaj się kończy (przynajmniej dla mnie :/).Jeszcze długo będę żyła wspomnieniami tych wakacji,choć tak naprawdę nie odczułam pobytu w Barcelonie jako wakacji ale czułam jakby to był mój nowy tyb życia...lepszy,bo bez żadnych problemow i zmartwień. Mam nadzieję,że jeszcze tam kiedyś wrócę. A jutro powitamy kolejny raz nowy rok szkolny...echh... 3majcie się wszyscy :*
2006-09-03 12:54:18 skomentuj (24)
Barcelona nocą...
2006-08-30 13:19:56 skomentuj (3)
La playa...
Plaza i morze w Barcelonie sa piekne...szczegolnie o 4 nad ranem...tylko,ze czuje smutek i zal siedzac w samotnosci...dobrze,ze sa przyjaciele...
2006-08-19 20:50:39 skomentuj (3)
Barcelona...
OD wczoraj jestem w Barcelonie...nie bede sie rozpisywac o wakacjach,napisze tlyko w skrocie co robilam-na poczatku wakacji zylam tylko koncertem bloodhound gang,na ktorym byloam 29.06,wiecej informacji ode mnie
tutaj, pozniej z Marysia na mazurach,oboz hiszpanski we Wroclawiu no i nareszcie sama Hiszpania :) dopiero 2 dzien,a ja sie juz zakochalam w Barcelonie,jest naprawde codownie i polecam kazdemu to miejsce,mamy swoje mieszkanko,mila okolice,do centrum 15 minut metrem i jeszcze chodzimy na kurs...jak narazie wszystko dobrze,zobaczymy jak bedzie po 3 tygodniach ;) koncze ta krotka notke,bo uciekamy do centrum posiedziec w jakiejs knajpce :) papa:*
2006-08-07 19:26:49 skomentuj (1)
| Blog by
3dy513q |